Najnowsza historia dotycząca Smolna Wielkiego także była ciekawa. Adresuję to zwłaszcza do młodszego pokolenia. Starsi mieszkańcy zapewne niektóre fakty kojarzą.
Po wojnie istniało w Smolnie kilka zakładów usługowych. Np. w domu państwa Pigłasów funkcjonowała piekarnia.
Obok piekarni znajdował się kiosk. Sprzedawano w nim pieczywo i niezapomniane tzw. szneki, czyli dzisiejsze drożdżówki. Pracowała tam nieznana mi pani z Wojnowa, ale także ( to już w późniejszym okresie) pani Katarzyna Tomczak.
Na tym zdjęciu jest pan Pigłas z panią z kiosku w trakcie wyciągania chleba z pieca.
W miejscu, gdzie miała sklep pani Golla była kuźnia (kowal Kostański). Po kuźni w tym
miejscu istniała zlewnia mleka prowadzona przez pana Olechnowicza.

Przed wojną działała też w Smolnie rzeźnia, a sklep rzeźniczy mieścił się w obecnym domu Grażyny
Pławskiej z d. Bednarz. W Smolnie Małym z kolei funkcjonował duży młyn.
We wsi istniał sklep obok obecnego sklepu Klujów, sprzedawała tam Maria
Konopacka. Sklep ten działał dosyć długo. Dopiero wiele lat później wybudowano obok sklep GS-owski, w którym sprzedawała pani Natalia Wenne, po niej sklep przejęła jej córka Irena.. Był też sklep,
tzw. metalowy (w obecnym domu Świstuniów), prowadził go najpierw pan Kilimiak,
a później Katarzyna Tomczak. Jednak pierwszym sklepem po wojnie był sklep
w obecnym domu Kwiatkowskich koło stacji PKP. Zawiadowcą stacji był Albin Broniszewski, a wieloletnimi kasjerami panowie Szałapata i Kulikowicz.
Pani Helena Bajor była wspólnie ze Stanisławą Kostańską współzałożycielką
Koła Gospodyń Wiejskich w Smolnie Wielkim.
Oczywiście takich wiadomości o tamtych czasach jest znacznie więcej...