Dzisiaj trochę prywaty, ale chyba nasi Czytelnicy to zrozumieją. Dotarła do nas przykra wiadomość. Otóż wczoraj w wieku 89 lat zmarł mój wieloletni sąsiad, Pan Bronisław Burdziej. Pan Bronisław był jednym z bohaterów naszych "Kargowskich wspomnień" i ze smutkiem konstatuję, że naszych bohaterów już prawie nie ma wśród nas. Jednym z ostatnich był Pan Bronisław. Dlatego też przypominam fragment tej książki ze wspomnieniami Pana Bronisława i jego żony Krystyny.
sobota, 4 lutego 2023
Wspomnienie...
piątek, 7 października 2022
Dziennik zapowiadania pociągów.
Jestem w posiadaniu rarytasu ( dzięki pomocy kolegi Michała, który przekazał mi ten ciekawy dokument). Jest to dziennik zapowiadania pociągów na stacji Smolno Wielkie z roku 1957.
Najpierw może strona tytułowa tego dokumentu.
Kolejna strona. Zwróćcie uwagę, że w roku 1957 zawiadowcą stacji kolejowej w Smolnie Wielkim był pan Albin Broniszewski.
Zapisy z tego dziennika mogą wydawać się nudne. Zobaczcie jednak ile wtedy pociągów jeździło przez naszą stację!
Przeglądając ten dziennik, odnotowałem nazwiska kolejarzy pełniących wtedy dyżury. Byli to panowie- Holc, Przybyła, Broniszewski. Prywatnie dodam, że w różnych okresach czasu na kolei pracowali m. in. panowie: Michał Szałapata ( jako kasjer), Jan Kazimowicz, pan Kulikowicz, pan Burdziej ( dróżnik na przejeździe w Okuninie, pan Maćkowski.
sobota, 25 czerwca 2022
Makabryczne historie ze średniowiecza.
Fragment przetłumaczonej kroniki przez Stephana ( kolegę z Niemiec) dotyczącej różnych makabrycznych wydarzeń z tamtych czasów. Nie zawsze było sielsko i anielsko, jakby się wydawało.
poniedziałek, 18 kwietnia 2022
Zmieniająca sie wieś.
Mam w planach pokazać Wam jak zmieniała się nasza wieś na przestrzeni wieków. Nie wiem czy mi się to uda, ale spróbuję.
Najpierw może przedstawię mapkę ze Smolnem Wielkim i okolicami z lat 30-tych XX wieku.
Omówię może pokrótce najważniejsze obiekty znajdujące się wtedy w naszej wsi. Zapewne najważniejszy z nich to folwark czy majątek ( na mapie jako "Gut")będący niegdyś własnością rodu Schenckendorff. Przechodził różne koleje losu. Ostatnim właścicielem i zarządcą był rotmistrz Ernst von Einem. Na połnocy wsi zlokalizowany był dom rybaka "Fischerhaus". Oznaczony jest kościół z plebanią i przykościelnym cmentarzem. Na południu oznaczono stacje kolejową jako skrót "Bf". Na najdalszym krańcu północnym zlokalizowano wiatrak, których w okolicy było na pewno kilka.
Przejdę teraz do planu z 1945 roku, który otrzymałem od potomka pana von Baatha z Niemiec, którego rodzina zamieszkiwała we wspomnianym majątku. Plan jest nad wyraz szczegółowy.
Tu mamy zaznaczonych sporo obiektów. A więc od północy jest zaznaczona droga Kargowa- Sulechów. Z tyłu za folwarkiem znajdował się wiatrak. Naprzeciwko folwarku była kuźnia, druga znajdowała się na drugim końcu wsi w obecnym domu p. Jancelewicz. Zaznaczono pałac i przypałacowy park. Po drugiej stronie drogi jest kościół z placem kościelnym, plebanią i niedużym cmentarzem. Przed samym mostem drogowym miał restaurację Waldimar Schulz. W budynku najbliżej stacji kolejowej ( dom p. Kwiatkowskich) znajdował się posterunek policji. Znajdowała się tu remiza straży pożarnej, mieściła się ona w niedużym budynku istniejącym do dziś naprzeciw sklepu p. Klujów. W budynku przy obecnej sali wiejskiej była gospoda p. Nagela pod nazwą " Pod zielonym drzewem". Była tu też piekarnia pana Parnitzkiego, którą przejął po wojnie pan Pigłas. Poczta zlokalizowana była w obecnym domu p. Zawadzkiego. Szkoła znajdowała się w obecnym domu p. Kamińskiego. Oprócz już wspomnianych obiektów, była tu też masarnia, dwóch stolarzy, kilku ślusarzy, elektryk, mechanik i inne branże. Jak więc sami widzicie, nasza wieś była dosyć dobrze zorganizowana. Było tu praktycznie wszystko co potrzebne jest do życia.
Jeśli chodzi o kształt naszej wsi w tamtym czasie, trzeba przyznać, że w niewielkim stopniu się zmienił. Wieś składała się z dwóch najdłuższych ulic i tak jest dzisiaj. Przez środek Smolna przebiegała betonowa droga istniejąca do dziś. Oczywiście przez ostatnie kilkadziesiąt lat wybudowano wiele nowych domów, powstały dwa bloki mieszkalne w centrum wsi, osiedle mieszkaniowe za rzeką, ale zasadniczy trzon wsi jest podobny do tego sprzed stu lat. Co ciekawe, obecna liczba mieszkańców jest podobna do tej sprzed wojny i oscyluje wokół 700 osób.
środa, 9 marca 2022
Kościół w Okuninie.
W związku z tym, że mój blog ma w nazwie Smolno Wielkie i okolice, to dzisiaj coś o pobliskim Okuninie.
Okunin znany przed wojną jako Langmeil, miał także kościół, o czym pewnie mało kto wiedział. Ja akurat wiedziałem o tym, ale nigdy nie miałem okazji aby zobaczyć jego wizerunek. Jednak dzięki materiałom z Deutsche Digitale Bibliothek, mam okazję pokazać Wam zdjęcia tego kościoła.
Mam też unikalną fotografię wnętrza kościoła w Okuninie. Sam kościół był urządzony dosyć skromnie, trzeba to przyznać.
Oprócz samego kościoła chciałbym przedstawić Wam jeszcze fotografię dawnego pałacu. Kiedy został zniszczony? Zapewne podczas wyzwalania tych ziem. Być może spotkał go ten sam los co pałac w Smolnie Wielkim.
wtorek, 8 marca 2022
Archiwalne zdjęcia.
Dzięki archiwalnym zdjęciom opublikowanych w Deutsche Digitale Bibliothek, mogę przedstawić naszym Czytelnikom kilka niepublikowanych do tej pory fotografii ze Smolna Wielkiego.
Fotografia kościoła z lat 30-tych XX wieku.
Unikalna fotografia- z lewej była szkoła, w tle były ogrody.
Pomnik wojenny poświęcony żołnierzom niemieckim, którzy polegli na frontach I wojny światowej.
Kartka pocztowa z 1930 roku.
Kartka pocztowa z 1918 roku.
Wizerunek nagrobka Augusta Paelchena na smoleńskim cmentarzu, zdjęcie z lat 40-tych. Na szczęście, ta tablica ocalała i nadal znajduje się na naszym cmentarzu.
poniedziałek, 3 maja 2021
Przybyli z Janowa koło Trembowli...
Dzisiaj mam ciekawy materiał dotyczący naszych rodziców czy dziadków.
Wiadomo, że spora cześć naszych mieszkańców przybyła do Smolna Wielkiego z Kresów Wschodnich. Pisałem już o tym, że największe dwie grupy osadników były z dwóch ośrodków- z Mariampola w powiecie stanisławowskim i z Janowa koło Trembowli w województwie tarnopolskim. O naszych bliskich z Mariampola pisałem już dosyć sporo, teraz pora na janowian.
Okazało się, że mam całkiem spora kolekcję ksiąg metrykalnych pochodzących z Janowa i Słobódki Janowskiej, gdzie zamieszkiwali nasi osadnicy. Chciałbym przedstawić Wam kilka metryk urodzenia niektórych mieszkańców o znanych i Wam nazwiskach. Kto wie, może ten artykuł przyczyni się do zwiększonego zainteresowania genealogią Waszych rodzin? Taka mam nadzieję.
Metryka urodzenia Marii Czekańskiej urodzonej 23 kwietnia 1900 roku, córki Michała i Tekli Dziurman.
Metryka urodzenia Julii Jarockiej urodzonej 6 lipca 1914 roku w Janowie, córki Józefa i Tekli Aleksiewicz.
Metryka urodzenia Stanisława Wasylika urodzonego 23 maja 1900 roku w Janowie, syna Michała i Franciszki Pindera. Stanisław Wasylik był prawdopodobnie ojcem pani Anny Kazimowicz z domu Wasylik, której wspomnienia opisano w książce "Kargowskie wspomnienia".
Metryka urodzenia Katarzyny Pierożek urodzonej 7 czerwca 1914 roku, córki Maksymusa ( Maksymiliana) Pierozka i Józefy Ossowskiej.
Metryka urodzenia Stanisława Włoska urodzonego 17 lutego 1898 roku, syna Stanisława i Karoliny Turczyniewicz.
Metryka urodzenia Franciszka Stojanowskiego urodzonego 24 listopada 1899 roku, syna Kazimierza i Honoraty Miechko.
Metryka urodzenia Władysława Szepelawego urodzonego 30 grudnia 1900 roku, syna Sylwestra i Joanny Wasylik.
Metryka urodzenia Józefy Włosek urodzonej 17 września 1902 roku, córki Kazimierza i Ludwiki Powszek.
Metryka urodzenia Elżbiety Zbaraszczuk urodzonej 11 grudnia 1902 roku, córki Jana i Gabrieli Litwin.
















